
Pierwsza połowa XIX wieku to okres dość dynamicznego powstawania zborów ewangelickich. Przybysze najczęściej przywozili ze sobą Pismo Święte oraz różnego rodzaju postylle, śpiewniki i katechizmy. Prowadziło to niestety do dużych dysproporcji w zakresie sprawowanego kultu religijnego. Poszczególne zbory różniły się agendami, śpiewano z różnych śpiewników. Różnice bywały tak duże, że ewangelik goszczący na nabożeństwie w sąsiedniej parafii odnosił wrażenie, że znajduje się w kościele całkiem innego wyzwania. Zaistniała więc potrzeba ujednolicenia nabożeństw, zarówno pod względem porządku liturgicznego jak i używanych podczas nabożeństw pieśni. Zadania tego podjął się ks. Juliusz Ludwig, ówczesny Superintendent Diecezji Warszawskiej i wiceprezes Konsystorza. Miał on świadomość, jak trudne zadanie go czeka, ale udało mu się je zrealizować. Śpiewnik „Gesangbuch zum gottesdienstlichen Gebrauch für die evangelischen Gemeinden in Polen” ukazał się w 1842 roku nakładem warszawskiej księgarni Gustawa Sennewalda. Jak się później okaże, śpiewnik ten nie odniesie większego sukcesu i uda się go wprowadzić w nielicznych zborach. Ks. Ludwig zmienił w tymże śpiewniku teksty wielu pieśni, co doprowadziło do tego, iż zatracił on charakter wyznaniowy. Co skłoniło ks. Ludwiga, aż do tak radykalnych zmian w śpiewniku? Aby odpowiedzieć na to pytanie w pierwszej kolejności należałoby prześledzić jego życiorys.
Juliusz Ludwig urodził się w dniu 19 lutego 1808 roku w Płocku. Według historyka kościoła Eduarda Kneifela, był synem ubogich rodziców, a jego ojciec był żydowskim krawcem. Pochodzenie żydowskie bywało już w przeszłości kwestionowane przez innych badaczy, choćby przez ks. prof. Woldemara Gastparego. Ukończył miejscową szkołę wojewódzką, a następnie podjął studia na Uniwersytecie Warszawskim oraz na wydziale teologicznym Uniwersytetu w Berlinie. Podczas studiów w Berlinie zawarł znajomość z Bronisławem Trentowskim, polskim filozofem, co niewątpliwie obudziło w nim zainteresowanie filozofią, co będzie miało swoje dalsze konsekwencje. Ludwig ukończył studia w 1828 roku i powrócił do kraju, a rok później objął posadę proboszcza parafii ewangelickiej we Włocławku, którą pełnił do 1835 roku. W tym roku został proboszczem w parafii św. Trójcy w Warszawie, otrzymując 7/8 głosów wyborców, co było wynikiem znakomitego poprowadzenia próbnego nabożeństwa. Bez wątpienia łatwość przemawiania, jak i wysoki poziom intelektualny spowodował, że ks. Ludwig szybko awansował w hierarchii kościoła. W dniu 30 marca 1836 roku został członkiem Generalnego Konsystorza (wspólnego dla luteran i kalwinów) , a w 1838 roku został awansowany na Superintendenta Diecezji Warszawskiej i wiceprezesa Generalnego Konsystorza.
Pod koniec lat czterdziestych XIX wieku ks. Ludwig wraz z pastorem Ignacym Boernerem z Płocka i senatorem Krusensternem przygotował projekt ustawy dla Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, który zakładał powołanie odrębnego konsystorza luterańskiego. Ich praca nad nowym aktem prawnym zyskała aprobatę cara, który w dniu 20 lutego 1849 roku podpisał ustawę dla Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Królestwie Polskim i przepisów o Zarządzie Spraw Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Królestwie Polskim. To właśnie ks. Ludwig został mianowany Generalnym Superintendentem Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Królestwie Polskim po wprowadzeniu ustawy. Bez wątpienia ks. Ludwig miał duże pokłady talentu organizatorskiego, potrafił pilnować, by zasady ujęte w ustawie były przestrzegane, zwłaszcza w odniesieniu do powstawania parafii, powoływania duchownych czy zakładaniu szkół.
Dziś działalność ks. Ludwiga raczej nie jest oceniana pozytywnie, głównie za sprawą jego poglądów i konfliktowego charakteru. Był on zwolennikiem i propagatorem skrajnego racjonalizmu, a więc prądu filozoficznego, który przedkładał ludzki rozum, logikę i etykę nad tradycyjne dogmaty religijne. Ksiądz Ludwig dążył do tego aby we wszystkich parafiach Królestwa Polskiego używano Katechizmu Bydgoskiego i ułożonego przez niego śpiewnika. Wspominałem już wyżej o zmianach jakie w nim wprowadził, warto dodać, że śpiewnik liczył 700 pieśni , a wśród nich brakowało ponad 100 najważniejszych i najbardziej popularnych, zaś kolejna setka pieśni była zmodyfikowana w duchu racjonalistycznym. Niestety zwalczał on innych pastorów, którzy nie podzielali jego poglądów. Jego publiczne kazania wielokrotnie budziły zgorszenie. W 1869 roku potrafił z skrytykować fundamentalny dla luteranizmu dogmat o usprawiedliwieniu z łaski przez wiarę, twierdząc, iż jest to „głupie zdanie i wymysł średniowiecza”, zdarzało mu się też odmawiać boskości Jezusowi. Oczywiście postawa ks. Ludwiga budziła sprzeciw wśród części duchownych, interweniowano nawet w tej sprawie w Konsystorzu u Rudolfa Minkwitza, generalnego adiutanta. Działania te odniosły skutek, gdyż w swoich wypowiedziach ks. Ludwig stał się dalece ostrożniejszy. Po przybyciu do Warszawy ks. Leopolda Otto, to właśnie on zyskał sympatię większości parafian zboru warszawskiego, a ks. Ludwig stawał się coraz bardziej osamotniony i zgorzkniały. Sytuację ks. Ludwiga uratował jego niedawny współpracownik przy tworzeniu ustawy, Krusenstern, który dzięki swoim niezbyt wyrafinowanym działaniom doprowadził do sytuacji, iż ks. Otto musiał obrać kierunek na Cieszyn. Sytuacja ks. Ludwiga jednak nadal pogarszała się, przyczyniały się do tego kłopoty ze zdrowiem, a konkretnie postępująca ślepota oraz narastająca niechęć do jego osoby ze strony prezesa Konsystorza Minkwitza, który badał możliwość usunięcia ks. Ludwiga i zastąpienia go ks. Everthem, jednakże ze względu na Powstanie Styczniowe i znaczące zmiany, jakie zaszły po jego stłumieniu sprawa ta została odłożona na kolejną dekadę. Kolejną mało chlubną kartą w poczynaniach ks. Ludwiga była jego postawa w czasie trwania powstania. Ksiądz Ludwig czuł się Niemcem i był zwolennikiem Rosjan. Rząd carski docenił jego lojalność, przyznając mu Order św. Włodzimierza III klasy, św. Stanisława I klasy oraz św. Anny I klasy. Ksiądz Ludwig podał się do dymisji dopiero w dniu 13 listopada 1874 roku, jeszcze rok pozostawał na stanowisku pierwszego pastora w Warszawie. Oficjalnie pożegnał się z warszawską parafią rok później, w dniu 24 października 1875 roku. Warto zaznaczyć, iż jego pożegnanie było dość chłodne. Mimo zaprzestania działalności duszpasterskiej ciągle toczył spory z kolegium warszawskim o dożywotnią pensję i bezpłatne mieszkanie. Zmarł w kwietniu 1876 roku. Trafnie osobę ks. Ludwiga podsumował po latach ks. prof. Woldemar Gastpary pisząc: „Niestety, żalu po sobie wśród współczesnych nie zostawił. Wnikając we wszystkie aspekty i okoliczności, uwzględniając jego zdolności i pracowitość, a zarazem skłonność do wywoływania sporów, nie można go inaczej określić: był postacią tragiczną”.

Śpiewnik ks. Juliusza Ludwiga, mimo braku popularności, doczekał się ostatecznie dwóch wydań. W moim księgozbiorze znajduje się pierwsze wydanie, pochodzące z 1842 roku. Uwagę przykuwa luksusowa oprawa z 1849 roku, wykonana z niebieskiego aksamitu, ze złoconymi ramkami i wytłoczonym ornamentem. Na przodzie widnieją złocone inicjały (ACH / JCW), z tyłu zaś rok 1849. Identyfikacja, do kogo należał śpiewnik, byłaby niemożliwa, gdyby nie skrupulatnie prowadzona kronika rodzinna na końcowych kartach wyklejki, dokumentująca m.in. daty ślubu, narodzin oraz zgonów dzieci w latach 1849–1932. Śpiewnik stanowił prezent z okazji ślubu Johanna Carla Wähnera (znanego browarnika ze Zgierza) oraz Auguste Charlotte Hempel. Ślub odbył się w dniu 10 maja 1849 roku, co wyjaśnia wytłoczoną datę na tylnym licu oprawy. W aktach stanu cywilnego Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Zgierzu przechowywanych w Archiwum Państwowym w Łodzi zachowała się metryka ślubu. Wynika z niej, że ślub odbył się o godzinie siódmej wieczorem, a błogosławieństwa nowożeńcom udzielił ks. Henryk Bando. Pan młody był wówczas 33-letnim wdowcem pochodzącym z Leszna, synem tamtejszego młynarza, zaś panna młoda miała zaledwie 18 lat i jako córka zmarłego sukiennika ciągle pozostawała pod opieką matki, Wilhelminy Doroty. Dokument zdradza kilka ciekawych detali z życia ówczesnej społeczności ewangelickiej. Narzeczeni zdecydowali się na złożenie dyspensy od drugiej i trzeciej zapowiedzi, tuż przed ślubem podpisali intercyzę przedślubną u zgierskiego rejenta Kajetana Szczawińskiego, a świadkami ich ślubu byli lokalny kupiec Gottlieb Dahlig oraz majster tkacki Friedrich Wilhelm Dietrich. Ksiądz Bando, który przez ponad 40 lat był proboszczem parafii luterańskiej w Zgierzu (1824-1865) był jednym z niezbyt licznych zwolenników ks. Ludwiga. Nic więc dziwnego, że nie miał on większych oporów, by wprowadzić do użytku śpiewnik Ludwiga w Zgierzu i być może dlatego omawiany śpiewnik był jednym z prezentów ślubnych. Johann Carl Wähner z racji prowadzenia browaru był człowiekiem majętnym. Przeciętna wysokość składki kościelny w tamtym czasie wynosiła od 1 do 2 zł na rok. Z materiałów źródłowych wynika, że, że Wähner (widniejący w aktach także jako Wehner) płacił rocznie 20 zł, co plasowało go w ścisłej czołówce osób płacących najwyższe składki w parafii. Wähner zmarł w 1856 roku, a Auguste Charlotte wyszła w dniu 6 czerwca 1857 roku po raz drugi za mąż, za Roberta Maczewskiego (1828–1888). Z drugiego małżeństwa urodził się m.in. Oskar Maczewski (ur. 17 maja 1863 r., zm. 18 lipca 1920 r. w Łodzi). Oskar związał swoje życie zawodowe z przemysłem piwowarskim w rejonie łódzkim, w późniejszych latach prowadził browar przy ul. Brzezińskiej 15 w Łodzi.
Podsumowując, przykład śpiewnika z 1842 roku pokazał, że ambitne przedsięwzięcie ks. Juliusza Ludwiga się nie przyjęło i poniosło wydawniczą porażkę. Książka była użytkowana w nielicznych parafiach, w tym w Zgierzu, gdzie, być może pod wpływem ks. Henryka Bando, ten konkretny egzemplarz trafił w rąk zamożnego browarnika Johanna Carla Wähnera i jego żony Auguste Charlotte Hempel, stając się unikatowym świadkiem epoki oraz wielopokoleniową kroniką rodzinną.
Dla dopełnienia powyższej historii załączam materiały: metryka ślubu małżonków Wähnerów z 10 maja 1849 roku z akt zgierskiej parafii luterańskiej, fotografie ks. Juliusza Ludwiga oraz ks. Henryka Bando, a także zdjęcia opisanego śpiewnika.
Galeria








