
W dniach 25 i 26 maja 1932 roku w ewangelickim kantoracie w Pasiece w gminie Izbica Kujawska odbyło się święto z okazji trzech rocznic: 150-lecia przybycia kolonistów na ten obszar, 25-lecia poświęcenia kościoła oraz ćwierćwiecza istnienia chóru.
Obszerny artykuł związany z uroczystościami opublikowany został m.in. w lipcowym, 28. numerze „Zwiastuna Ewangelicznego” z 1932 roku, który był jednym z wiodących polskojęzycznych periodyków ewangelickich, kolportowanym wówczas na terenie niemal całego kraju. Autor tekstu pt. „Potrójna uroczystość w Pasiece, Par. Izbickiej” podpisał się inicjałami „Ks. R.B.”, ale bez większego trudu można ustalić, że tekst wyszedł spod ręki ks. Roberta Badke, proboszcza luterańskiej parafii w Koninie. W treści artykułu koniński duchowny przybliżył historię związaną z przybyciem niemieckich kolonistów i ich działalnością na rzecz zagospodarowania ziemi. Opisał początki organizowania nabożeństw, które początkowo odbywały się w prywatnym domu, następnie – do 1906 roku – w drewnianym domu modlitwy, aż wreszcie w nowo wybudowanym, murowanym kościele. Ks. Badke nawiązał również do okoliczności powstania chóru, a także przedstawił szczegółowy przebieg uroczystości, w której – obok niego – udział wzięli pastorzy: Adolf Krempin z Koła, Alfred Bittner z Dąbia, Rudolf Kersten ze Stawiszyna, Arnold Hammermeister z Rawy oraz kaznodzieje Wendland z Izbicy i Fritzke z Brodnicy. Krótka relacja z przebiegu uroczystości w Pasiece ukazała się również w niemieckojęzycznym kalendarzu „Hausfreund. Evangelischer Volks-Kalender für das Jahr 1933”, wydawanym przez księgarnię Wilhelma Mietke w Warszawie.
Nie zamierzam w tym miejscu powtarzać treści przytaczanych w „Zwiastunie” przez ks. Badke – mogą je Państwo przeczytać sami w załączonym skanie do mojego wpisu. Skupię się natomiast na wątku związanym z budową kościoła w Pasiece. Nie jest tajemnicą, że wierni z Pasieki nie mogli znaleźć wspólnego języka z luteranami z Izbicy. Decyzja o budowie kościoła w Izbicy nie spotkała się ze zrozumieniem większości członków kantoratu w Pasiece. Większość z nich nie chciała finansować budowy kościoła w Izbicy. Dlaczego? Jednym z głównych powodów był fakt, że w Pasiece mieszkało znacząco więcej luteran niż w samej Izbicy Kujawskiej. Opozycja z Pasieki próbowała opóźnić budowę kościoła w Izbicy, lecz bezskutecznie. W efekcie ewangelicy z Pasieki podjęli decyzję o budowie własnej świątyni.
Działkę pod budowę o powierzchni 163 sążni kwadratowych (1 sążeń kwadratowy = 4,552 m², 1 sążeń = 2,134 m) i 40 prętów przekazał rolnik Emil Gottlieb Wieser. Zgodnie z kosztorysem, kościół miał być kryty blachą cynkową, z wieżyczką; jego długość wynosiła 8,3 sążnia (wraz z przybudową na ołtarz 9,7 sążnia), szerokość 4,5, a wysokość 2,5 sążnia. Wstępny koszt budowy określono na 1500 rubli. Co istotne, wierni zakupili wcześniej wszystkie materiały budowlane, mianowicie cegły, kamienie, belki i deski, a ich zakup nie wymagał zezwoleń. Właśnie dlatego nie zostały one ujęte w kosztorysie, przez co opiewał on na stosunkowo niską kwotę. Konsystorz mógł zatwierdzić projekt i kosztorys bez konsultacji z ministerstwem, co znacznie uprościło formalności. Przemyślana koncepcja wiernych z Pasieki została później zaprezentowana jako wzorcowa na łamach „Zwiastuna Ewangelicznego”. Budowę kościoła ukończono w 1907 roku, a całkowity koszt inwestycji wyniósł ok. 6 000 rubli, a więc zdecydowanie mniej niż koszt budowy kościoła w Izbicy, który wyniósł około 17 000 rubli.
Warto wspomnieć również smutny epilog tej historii. Jeszcze w 1945 roku w obozie dla ludności niemieckiej w Lubrańcu zamordowany został Johann Kersten, kantor i nauczyciel, jeden z głównych organizatorów przedwojennych uroczystości w Pasiece. Według relacji zawartej w książce pt. „Znamię epoki. Ludzki los utrwalony w historii Kujaw Leśnych i Borowych” autorstwa Stanisława Burmistrzaka, w latach sześćdziesiątych XX wieku ewangelicy zabrali z kościoła organy (fisharmonię) oraz dzwon, a dywany przekazano do kościoła katolickiego w Izbicy. Budynek kościoła wraz z resztą wyposażenia sprzedano prywatnemu nabywcy z okolic Błennej, który w ciągu roku go rozebrał, a uzyskany budulec przeznaczył na własne cele. Dziś o istnieniu kościoła przypomina jedynie zarośnięty plac obok budynku Ochotniczej Straży Pożarnej. Przetrwał natomiast cmentarz położony nieopodal miejsca, gdzie stał kościół.
Zamieszczam dziś dla Państwa m.in. dwa zdjęcia kościoła w Pasiece w znacznie lepszej jakości niż dotychczas. Jedno pochodzące ze wspomnianego „Hausfreund Kalender”, drugie zaś, poddane niewielkiej obróbce, z publikacji Stanisława Burmistrzaka. Ponadto publikuje cały artykuł na temat uroczystości w Pasiece ze „Zwiastuna Ewangelicznego”. Zamieszczam też zdjęcie chóru ze wspomnianych obchodów z jego kierownikiem, kantorem Johannem Kerstenem oraz zdjęcie z 2016 roku z zarośniętym placem na którym stał kościół.
Miłej lektury.
Galeria





