
Pod koniec sierpnia br. nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego ukazała się książka dr Magdaleny Guschlbauer pt. „Obraz dyskursu narodowo-kulturowego luteranów w II Rzeczypospolitej na podstawie prasy Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego”. Jest to drukowana wersja rozprawy doktorskiej autorki pod nieco zmienionym tytułem (tytuł rozprawy: Prasa Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego jako obraz dyskursu narodowego i kulturowego luteran w II Rzeczypospolitej), napisanej w ramach umowy co-tutelle w Zakładzie Niemcoznawstwa Uniwersytetu Łódzkiego oraz w Zakładzie Badań Europy Wschodniej Uniwersytetu Justusa Liebiga w Giessen, obronionej w 2025 roku. Promotorami byli prof. Krystyna Radziszewska (UŁ) oraz prof. Hans-Jürgen Bömelburg (JLU).
Zasadniczym celem autorki jest naukowa analiza dyskursu narodowo-kulturowego w prasie Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w latach 1918-1939. Autorka świadomie ograniczyła się wyłącznie do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, uznając go za reprezentatywny, albowiem skupiał on w swoich szeregach zarówno wiernych polsko- jak i niemieckojęzycznych. Praca została podzielona na trzy zasadnicze części. W pierwszej autorka przybliża zakres i kontekst badań. Ogranicza się ona do analizy trzech ośrodków luteranizmu w II RP, mianowicie Warszawy, Łodzi oraz Śląska Cieszyńskiego. O ile Warszawa była ośrodkiem, w którym napływowi Niemcy stosunkowo szybko ulegali polonizacji, o tyle Łódź była ośrodkiem o wyraźnym niemieckim charakterze wśród ewangelików. Z tych trzech ośrodków wyróżnia się zdecydowanie Śląsk Cieszyński, o którym można mówić, iż luteranizm ma tam historyczny, niemalże rdzenny charakter. Doktor Guschlbauer podjęła się analizy prasy ogólnokrajowej, celowo pomijając lokalną prasę ewangelicką, jak i inne periodyki, takie jak np. kalendarze ewangelickie. Druga, najobszerniejsza część książki zawiera analizę 36 wyselekcjonowanych artykułów z wiodących czasopism ewangelickich w języku polskim i niemieckim, wydawanych w Warszawie („Ewangelik, „Zwiastun Ewangeliczny”, „Głos Ewangelicki”) , na Śląsku Cieszyńskim („Poseł Ewangelicki”, „Głosy Kościelne”, „Nowy Czas”) oraz w Łodzi („Unsere Kirche”, „Der Friedensbote”, „Weg und Ziel”). Analizowane materiały prasowe ujawniają odmienne wizje kulturowe luteranizmu w Kościele Ewangelicko-Augsburskim, u podstaw których leżał konflikt stanowisk: z jednej strony dążenie do polonizacji życia wyznaniowego, z drugiej zaś uporczywe trwanie przy jego niemieckim dziedzictwie. Ponieważ teologia luterańska nie dawała w tej materii jednoznacznych rozstrzygnięć, spór ten przeniósł się na płaszczyznę kryteriów wartości i etyki. Ostatnia, trzecia część monografii stanowi podsumowanie autorki i zawiera końcowe wnioski.
Ewangelicka prasa polskojęzyczna podkreślała znaczenie narodu i ojczyzny, jej celem było upowszechnienie idei polskiego ewangelicyzmu, a nade wszystko lojalności wobec państwa polskiego, a także próba przekonania społeczeństwa, iż luteranizm jest rodzimą, tradycyjną opcją wyznaniową, walcząc ze stereotypami Polak=Katolik, Ewangelik=Niemiec. Wraz z rosnącymi w drugiej połowie lat trzydziestych napięciami między Polakami a Niemcami w Kościele Ewangelicko-Augsburskim i pogarszającą się sytuacją międzynarodową w polskiej prasie ewangelickiej zaczęły się także coraz częściej pojawiać teksty o zabarwieniu nacjonalistycznym, podważające lojalność części niemieckojęzycznych wiernych Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w II RP. Autorka słusznie wyróżniła trzy nurty niemieckojęzycznej prasy luterańskiej, tj. pierwszy – otwarty na asymilację i przyjęcie kultury polskiej; drugi – umiarkowany kierunek postrzegał ewangelicką diasporę niemieckojęzyczną jako samowystarczalną wspólnotę kulturową, pozostającą w izolacji od otoczenia oraz od kraju pochodzenia oraz trzeci – antypolski, dążący do umocnienia niemczyzny w Kościele Ewangelicko-Augsburskim i postulujący szczególne prawo Niemców do wywierania wpływu na jego działanie.
W opublikowanej wersji pracy doktorskiej można było w pewnym stopniu zredukować objętość pierwszej części wyjaśniającej czytelnikom przyjętą metodologię, na rzecz rozszerzenia antologii tekstów, choćby w minimalnym stopniu z ewangelickiej prasy regionalnej (chociażby na łamach „Przeglądu Ewangelickiego” ukazywały się polemiki dotykające kwestii narodowościowych). Istnieją także w pracy sformułowania, które nie są precyzyjne i mogą wprowadzać w błąd. W jednym z przypisów pojawia się stwierdzenie, iż „Od 1896 r. w warszawskim wydawnictwie W. Mietke wydawany był ewangelicki kalendarz „Hausfreund”. Od 1920 r. stał się on kalendarzem polskojęzycznym wydawanym pod nazwą „Przyjaciel domu. Kalendarz dla ewangelików. Jako reakcja na „spolonizowanie” tego kalendarza o długiej tradycji w łódzkim wydawnictwie Libertas,[…] zaczął ukazywać się „Volksfreund-Kalender” (s. 61). Kalendarz „Hausfreund” ukazywał się od 1879 do 1939 roku, nie został on nagle „spolonizowany” po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, duża część roczników z międzywojnia dostępna jest chociażby w Bibliotece Narodowej w Warszawie, jak i w rękach prywatnych. Z kolei pierwszy numer czasopisma „Unsere Kirche” ukazał się w 1906 roku, a nie w 1884, jak podaje autorka (s. 293) . Jest to pomyłka o tyle zastanawiająca, iż we wcześniejszym fragmencie książki dr Guschlbauer podaje prawidłową datę założenia pisma (s. 58). Można mieć również pewne zastrzeżenia do używanej w książce terminologii w kontekście wyznania ewangelicko-augsburskiego. I tak pojawia się nieprawidłowe określenie „msza” w stosunku do nabożeństw ewangelickich (s. 109), wielokrotnie w odniesieniu do duchownych ewangelickich używane jest, w różnych deklinacjach wątpliwe określenie „kapłan” (s. 163, 166, 168, 192, 202, 220). Na stronie 210 pojawia się sformułowanie „akt konkurencji wobec wydawanego przez Otto „Zwiastuna Ewangelickiego”, kiedy w tym czasie czasopismo nosiło tytuł „Zwiastun Ewangeliczny”. Zdarza się również sporadyczne mylenie tytułów, np. „Głosy Żywota” zamiast „Słowo Żywota” (s.183) , literówki np. „Ewangelicku ocknij się” zamiast Ewangeliku, zresztą tytuł tego artykułu brzmi w czasopiśmie inaczej, mianowicie „Ocknij się, ewangeliku!” (s. 163). Wydaje się również, iż można było wykorzystać lepsze, czytelniejsze zdjęcia na okładce, chociażby w kontekście osób ks. Juliusa Dietricha oraz ks. Karola Kulisza, gdyż takie są jak najbardziej dostępne. Nie wiem jednak, czy w kwestii doboru zdjęć decydowała ostatecznie autorka, czy jednak wydawca publikacji.
Oczywiście wymienione wyżej zastrzeżenia nie rzutują na jakość publikacji. Praca dr Guschlbauer ma charakter interdyscyplinarny i może zainteresować socjologów, filologów oraz historyków zainteresowanych Kościołem Ewangelicko-Augsburskim. Dokładnie w tej właśnie kolejności. Niewątpliwie jest to praca na wskroś nowatorska, gdyż tematyka ta, w tak obszernym zakresie, nie była dotychczas poruszana przez badaczy.
Standardem w recenzjach powinna być informacja, gdzie można nabyć recenzowaną publikację. W tym przypadku są dwie wiadomości, jedna dobra, druga niekoniecznie. Pełna wersja książki w postaci pliku .pdf opublikowana została w dniu 28 sierpnia 2026 roku na oficjalnej stronie Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego [link do pobrania książki]. Kontaktowałem się kilka dni po cyfrowej premierze z Wydawnictwem UŁ w sprawie nabycia jej wersji papierowej. Niestety nie podlega ona standardowej sprzedaży. Na razie nie wiadomo, czy przewidziane są jakiekolwiek spotkania promocyjne, gdzie można byłoby pozyskać jej egzemplarz. Próżno również szukać jakichkolwiek wzmianek na jej temat na oficjalnych stronach Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Szkoda: z jednej strony mamy dostęp do treści książki za darmo, z drugiej zaś dla ludzi ceniących kontakt z książką w tradycyjnym wydaniu taki sposób dystrybucji jest naprawdę trudny do zrozumienia. Nie wszystko da się wytłumaczyć niszowością i warunkami dofinansowania. Publikacja porusza temat na tyle ważny, iż już we wstępnych założeniach wydawniczych powinna ona podlegać standardowej dystrybucji, nawet w niewielkim nakładzie, choćby wymagało to całkowitej zmiany sposobu finansowania. Niestety tak się nie stało.
